Autor Wątek: Problemy z moją Spółdzielnią  (Przeczytany 20380 razy)

Offline Macieq

  • Newbie
  • *
  • Wiadomości: 18
  • Karma: +0/-0
    • Zobacz profil
Problemy z moją Spółdzielnią
« Odpowiedź #30 dnia: Kwiecień 05, 2010, 08:55:31 pm »
Na dniach dam w tej sprawie odpowiedź.
jestem tylko amatorem radia

Offline Macieq

  • Newbie
  • *
  • Wiadomości: 18
  • Karma: +0/-0
    • Zobacz profil
wspólnota
« Odpowiedź #31 dnia: Kwiecień 07, 2010, 10:42:09 pm »
Jeśli masz pieniędzy dużo to kup wolno stojący dom. Albo go wybuduj.  Ze wzgledu na hobby wskazane aby był nieco oddalony od innych posesji. Życie w blokach to koszmar. Zwłaszcza dla ludzi zainteresowanych radiem.

Działalnośc wspólnoty oparta jest na Ustawie z dnia 24 czerwca 1994r o własności lokali (Dz.U. 1994r Nr 85 poz 388) z późniejszymi zmianami. Znajdziesz jej treść na stronie  www.sejm.gov.pl. Proponuję przeczytać ustawę. Materiału nie jest wiele. Wszystkiego z pewnościa nie zrozumiesz bo prawo to czasem takie "masło maślane". To co będzie Ci potrzebne to ze zrozumieniem nie będzie problemu.
 
Pośrod mieszkańców bloku , którzy mieszkania wykupili wybierany jest zarząd, jedno bądź wieloosobowy. To on reprezentuje wspólnotę. Można przedstawić zarządowi swoje plany związane z montażem anteny na dachu, ale... do podjęcia ostatecznej decyzji niezbędna jest uchwała podejmowana przez mieszkańców- włascicieli lokali.  Uchwała może być podjęta na zebraniu bądź w drodze indywidualnego zbierania podpisów (wędrówki od drzwi do drzwi przez członka zarządu). Zebranie musi  sie odbyć  przynajmniej raz w roku.

Polecam jednak przedstawienie sprawy na zebraniu i usiłowanie przekonania mieszkańców obecnych na zebraniu do anten i tego zacnego  hobby. Należy utrzymywać kontakt z zarządcą i dowiadywać się o termin zebrania. Najczęściej jest w I-szym kwartale roku bo jest na nim podsumowanie roku minionego i plany na bieżący.  Kiedy już wstępny termin zostanie ustalony to należy sporządzić pismo do zarządu o zezwolenie na montaż anten na dachu i dostarczyć do zarządcy. Na kopii wskazane potwierdzenie odbioru z datą. Jest to niezbędne bo zachodzi konieczność wcześniejszego przygotowania przez zarządcę uchwały i listy głosujących oraz uwzględnienie tego w programie zebrania. Można dołączyć do pisma kopię pozwolenia radiowego, zdjęcia anten, rysunek dotyczący montażu przy kominach. W piśmie/ prośbie o wydanie zezwolenia wskazane odnotowanie, że nie zostanie naruszone poszycie dachu tylko przy pomocy uchwytów do komina będą anteny mocowane. Na ile sie te zabiegi przydadza czas pokaże.

Każdy z obecnych na zebraniu właścicieli może podpisac listę wyrażając zgode lub nie wyrażając w temacie podjetym na zebraniu. Każdy z właścicieli ma udział procentowy i jest on zależny od wielkości lokalu jaki zajmuje. Część mieszkań należy do gminy i są to mieszkania nie wykupione. Za te osoby głosuje urzędnik z Urzędu Miejskiego/Gminy (najcześciej kompletnie nie zorientowany w temacie radio- krótkofalarstwo i nieobecny na zebraniu). Do niego ekstra musi sie wybrać ktoś z zarządu albo administrator. Taka osoba z urzędu podpisuje "przeciw" montażowi anten bo podpisanie "za" to może rodzić jakieś kłopoty. Tym bardziej podpisze "przeciw" jesli osoby obecne na zebraniu  sa przeciwne montażowi anten no i jeśli zatrudniona jest w tzw. "babińcu" to najczęściej będzie to kobieta. Tym bardziej nie zorientowana w sprawach technicznych.  W tych osobach nie należy spodziewać się wsparcia dla krótkofalowców.  
Sumuje sie po głosowaniu udział procentowy każdego z mieszkańców głosujących "za" i "przeciw". Dolicza się udzial procentowy gminy i wtedy wychodzi czy jest zgoda czy jej nie ma na montaż anten.
Najczęściej jej nie będzie! Nie należy łudzić się, że będzie inaczej.  

Jeśli zgody nie ma, można zaskarżyć uchwałę do Sądu Okręgowego Wydziału Cywilnego. Jest na to czas 6 tygodni od dnia podjęcia uchwały. Sporządza się tzw. pozew ( w 3 egzemplarzach) i dostarcza do sądu. Na jednym egzemplarzu potwierdzają odbiór w sądzie i ten zostaje u skarżącego uchwałę.Pozostałe dwa zostają w sądzie.Sąd jeden egzemplarz wysyła do zarządu wspólnoty.  Czekać nalezy cierpliwie na rozprawę. I tu się zaczynają następne schody. To temat na odrębny post.  

UWAGI:
- ilość oddanych podczas zebrania głosów "za" będzie zależna od ilości utrzymywanych kontaktów z mieszkańcami- właścicielami lokali, ilości godzin przesiedzianych z nimi na ławkach kiedy jest pogodnie, kłaniania się im na lewo i prawo. Im więcej będzie "dobrych znajomych" właścicieli lokali tym wieksze są szanse na więcej głosów "za" montażem anten.
 
- czy dostanie ktoś zezwolenie czy nie zależy też od jakości zarządu tzn. od tego czy to ludzie postępowi, nowocześni czy dziadziusie i babcie niereformowalne. Też zarząd ma prawo do głosowania. Ta ostatnia kategoria to też bywają ludzie złośliwi i rozstrzygać będą na zasadzie "nie bo nie" pod pozorem wybitnej troski o zdrowie mieszkańców (promieniowanie!) , troski o wyremontowany dach i kominy.

- o dziwo nie przeszkadza ludziom nadmiar spożywanych napojów wyskokowo-rozrywkowych (alkoholowych)  albo znaczna ilość wypalonych papierosów a przeszkadza "promieniowanie anten". Nawiasem mówiąc uruchamianych sporadycznie.

- nie nalezy w pismach i mowie używać określenia "promieniowanie anten" tylko "emisja fali radiowej". Określenie "promieniowanie" działa na ludzi jak płachta na byka. Zapominają, że sami używaja telefonów komórkowych. Wtedy promieniowania dla nich nie istnieje.  

- Nie jest wskazane zbieranie podpisów do uchwały w drodze indywidualnego zbierania głosów bo wynikiem można łatwo "sterować". W takim przypadku można udać się do osób przeciwnych montażowi anten i zebrać wystarczająca ilość podpisów "przeciw"  a pominąć tych właścicieli co moga być "za" montażem anten i pozytywnie do nich nastawionych.
Jeśli ktos zdecyduje się na takie zbieranie głosów bo np. zebranie juz się odbyło i w roku nie przewiduje się nastepnego to może próbować żądać obecności przy członku zarządu podczas zbierania podpisów (czyt: wędrówki od drzwi do drzwi właścicieli lokali) i przedstawić swój "problem", ale przekonanie do anten i krótkofalarstwa niestety wymaga czasu i w kilku zdaniach nie da się sprawy wyłożyć przy drzwiach mieszkania.

Życzę wszystkim chętnym do montażu anten na dachu wspólnot powodzenia.
jestem tylko amatorem radia

Offline Macieq

  • Newbie
  • *
  • Wiadomości: 18
  • Karma: +0/-0
    • Zobacz profil
Problemy z moją Spółdzielnią
« Odpowiedź #32 dnia: Kwiecień 19, 2010, 09:15:25 am »
Wiele osób przeczytało ww informację i nikt nic nie komentuje. Znaczy się wszystko jasne   :mrgreen: .
jestem tylko amatorem radia

Offline sq9cwd

  • Newbie
  • *
  • Wiadomości: 100
  • Karma: +1/-0
    • Błyskawiczny komunikator AOL - 1714119
    • Zobacz profil
Problemy z moją Spółdzielnią
« Odpowiedź #33 dnia: Kwiecień 19, 2010, 06:19:47 pm »
Nic nie jest jasne, właśnie sąsiad złożył pismo (obaj w klatce uprawiamy ten sport). Ja ze swojej strony staram się zjednać ludzi i wkraść się w łaski osoby odpowiedzialnej ze strony poprzedniego administratora, który jeszcze nie utracił całkowitych wpływów.
Sam wiesz, że zanim sprawy nabiorą rozpędu musi minąć trochę czasu.
Pozdrawiam.
73 de SQ9CWD

Offline Macieq

  • Newbie
  • *
  • Wiadomości: 18
  • Karma: +0/-0
    • Zobacz profil
Problemy z moją Spółdzielnią
« Odpowiedź #34 dnia: Kwiecień 19, 2010, 11:00:11 pm »
Prościej wytłumaczyć się już nie da. Napisałem to, czego inni nie piszą a posługują się tylko powielanymi wielokrotnie informacjami uzyskanymi od prawników. To nie wystarczy. Prawo prawem a ludziska i tak zrobią swoje.
Administrator jest zależny od zarządu. Jest na umowie i musi "ćwierkać" tak jak zarząd sobie życzy, nawet gdyby miał dobre intencje wobec radioamatorów. W przeciwnym razie nie przedłuży zarząd wspólnoty z nim umowy.
Poza tym to nawet jeśli ktoś jest osobą wpływową to trwa to do pewnego czasu. Później układy się kończą. Staraj się załatwiać sprawy tak, abyś nie był od nikogo zależny i abyś uzyskał pozwolenie na montaż z zastosowaniem wszystkich procedur.
jestem tylko amatorem radia

Offline Macieq

  • Newbie
  • *
  • Wiadomości: 18
  • Karma: +0/-0
    • Zobacz profil
rozprawa/przeprawa sądowa
« Odpowiedź #35 dnia: Czerwiec 23, 2010, 11:21:28 pm »
Jeśli ktoś zdecyduje się na sporządzenie pozwu o zmianę decyzji wspólnoty mieszkaniowej zakazującej montażu anten na dachu to proponuje od razu dołączyć zdjęcie uchwytów antenowych do komina bądź projekt montażu anten jeśli w inny sposób będą anteny  montowane. Poza tym to zalecane jest dołączenie informacji na temat krótkofalarstwa. jako, że w Polsce jest ciemnogród w dziedzinie radia. Można materiały otrzymać od Piotra Prezesa PZK. Później może nie być na to czasu podczas rozprawy sądowej. Czas na rozprawę jest ograniczony np. 1 godzina a to może być zbyt mało do przedstawienia całości materiału. No i jeszcze trzeba wziąć pod uwagę, że można nie być dopuszczonym do głosu.

Sprawa sądowa moja została przegrana. Nie uchylono decyzji wspólnoty. Ważniejsze okazały się kominy i dach bloku, rzekomo które będą niszczone, niż radioamatorskie zainteresowania. Prowadziło dwóch sędziów sprawę. Jeden znośny, drugi nietaktowny delikatnie mówiąc. Totalny brak kultury! łamanie zasad prowadzenia procesu sądowego totalny. "Warczał" na obie strony procesowe. Nie dał mu nikt  powodu do takiego zachowania. Najwyraźniej był wkurzony, że musi prowadzić sprawę za kolegę z branży i nie tylko tym. Podczas ostatniej rozprawy sadowej  sędzia dyktował do protokołu słowa, których ja nie wypowiedziałem tylko on sam. Wypaczyło to sens mojej wypowiedzi. Znane mi są przypadki podobnych dyktowań do protokołu przez sędziów podczas innych karnych rozpraw sądowych. Kiedy odczytałem fragment protokołu mojemu koledze, gdzie sobie sędzia sam podyktował co umyślił to określił to jako błaźnienie mojej osoby. Od czasu tych rozpraw zmieniłem stosunek do wymiaru zwanego sprawiedliwości  ;-) .

W sprawie anten zostało sporządzone odwołanie do sądu wyższej instancji. Fachowo zostało sporządzone przez radcę prawnego PZK. Czekam na następną rozprawę, ale nic dobrego się nie spodziewam. O następnych sędziach, tego sądu niepochlebne opinie czytałem na jednej ze stron internetowych opisujących afery sędziowskie. Podane były nazwiska sędziów nieetycznych. Strona chwilowo jest nieaktywna. Często była atakowana przez hakerów.
jestem tylko amatorem radia