Autor Wątek: Wszystko w jednym czy moduły na każdą okazje ?  (Przeczytany 2506 razy)

Offline sp9fkp

  • Newbie
  • *
  • Wiadomości: 82
  • Karma: +0/-1
    • Zobacz profil
Wszystko w jednym czy moduły na każdą okazje ?
« dnia: Maj 18, 2009, 11:16:07 am »
Kolejna ankieta z cyklu o budowaniu urządzeń w warunkach domowych. Przeglądając publikacje dotyczące konstrukcji home-made możemy podziwiać pełną gamę technologii wykorzystywanych do realizacji celu, jakim jest zbudowanie funkcjonalnego urządzenia w warunkach dostępnych w domu. Jeśli przyjąć, że konstrukcja ma stanowić zamkniętą w sensie funkcjonalnym całość, to wydawać by się mogło, że najlepszym rozwiązaniem jest jedna płytka zawierająca w sobie kompletne urządzenie,z minimalną liczbą przewodów. gniazdami zabudowanymi na stałe i.t.d.. I sporo w tym racji. Ale taka koncepcja nie zostawia już żadnego marginesu na Twoje własne innowacje, zmusza Cie do zastosowania dokładnie takich samych komponentów, często egzotycznych i trudnych do zdobycia. Drugie, skrajne, podejście to rozbicie konstrukcji na wiele małych bloków (co zresztą nawet kiedyś było zrealizowane czysto komercyjnie przez jedną z firm w USA), łączonych za pomocą złącz i przewodów. Gdzie szukać "złotego środka" ?

Offline sp9vnm

  • Newbie
  • *
  • Wiadomości: 88
  • Karma: +0/-0
    • Zobacz profil
    • Email
Wszystko w jednym czy moduły na każdą okazje ?
« Odpowiedź #1 dnia: Maj 18, 2009, 11:38:08 am »
Jestem za klockami bo moje (nieliczne zresztą) eksperymenty nauczyły mnie, że oprócz tematu funkcjonalności, który wypunktował już kol. FKP, dochodzi jeszcze sprawa możliwych uszkodzeń tej jedynej płytki. Np w rezultacie pomyłek montażowych i innych błędów a bywa to bolesne - czasowo i pieniężnie.

Ponadto trudno znaleźć układ "idealny dla mnie na teraz", więc system modułowy jako bardziej elastyczny daje większe możliwości dopasowania konstrukcji do swoich preferencji.

Z drugiej strony, gdybym znalazł taką idealną konstrukcję , to chyba wolałbym robić ją jako jednopłytkoą.
72!

Offline 2T931A

  • Administrator
  • Newbie
  • *****
  • Wiadomości: 599
  • Karma: +0/-0
    • Zobacz profil
    • Email
Wszystko w jednym czy moduły na każdą okazje ?
« Odpowiedź #2 dnia: Maj 19, 2009, 01:33:13 am »
Warto zastosować moduły. Ekranowane, łączone ze sobą poprzez złącza w.cz.

Można zawsze zrobić z radia QRP radio normalne dodając końcówkę mocy itd.

Offline sp2jqr

  • Newbie
  • *
  • Wiadomości: 46
  • Karma: +0/-0
    • Zobacz profil
Wszystko w jednym czy moduły na każdą okazje ?
« Odpowiedź #3 dnia: Maj 24, 2009, 11:16:20 am »
Jeśli coś ma być masowo powtarzane to modułów powinno być jak najmniej. Myślę że tu na forum przeprowadzimy wystarczającą ilość doświadczeń i analiz, aby dopracować układ optymalny. Moim zdaniem płytka główna powinna zawierać podstawowy moduł obróbki i formowania sygnału m.cz. wzmacniacz mocy RXa, mieszacz, układ cyfrowego przesuwnika fazy tak jak to zrobiono w TRXie MSQ oraz w Piligrimie i paru innych TRXach.
 Popatrzmy na historię.
Nie było konstrukcji, która tak dobrze się przyjęła jak np. SP5WW, chociaż miała różne wady. Moim zdaniem dlatego, że stanowiła pełny funkcjonalny moduł. Kto chciał robił z tego urządzenie jednopasmowe, a kto inny z większym doświadczeniem wykonał TRXa wielopasmowego. Nie trzeba się wówczas martwić o wzajemne dopasowanie poszczególnych drobnych cegiełek, co ma niebagatelne znaczenie w przypadku składania urządzenia przez mniej doświadczonych kolegów, a jest przecież ich najwięcej i to głównie o nich należy pomyśleć. Żadne małe klocki z pojedynczą funkcją nie przetrwały próby czasu (przypomnijcie sobie klocki z AVT, kto na tym pracuje, ilu kolegów?)
Patrząc współcześnie również dzisiaj tego typu pełne moduły funkcjonalne cieszą się niesamowitym powodzeniem - wystarczy wspomnieć moduł podstawowy TRXa MiniYes, który jest wykonywany masowo na wschodzie, a i u nas cieszy się niezłym powodzeniem.
Tak więc jestem za tym, aby skonstruować cały kompletny moduł bazowy TRXa. Do tego modułu do kompletu skonstruować drugi moduł dla TRXa jednopasmowego - tej samej wielkości płytkę zawierającą   przedwzmacniacz, filtry stopień mocy oraz klasyczne VFO z mostkiem umożliwiającym podłączenie syntezy. Te dwie płytki mogą stanowić całe kompletne jednopasmowe urządzenie. Dla bardziej ambitnych kolegów można  skonstruować pozostałe moduły - płytka przedwzmacniacza i filtrów na wszystkie pasma przełączanych przekaźnikami, osobna płytka wzmacniacza mocy z filtrami jeśli to ma być QRP oraz moduł wzmacniacza większej mocy i osobna płytka filtrów do wzmacniacza mocy QRO. Zakładam, że na tym forum nie będziemy konstruować syntezy tylko wykorzystamy gotowe projekty, co najwyżej zrobimy do nich nowe bardziej pasujące do całości płytki, chyba, że ktoś się rzeczywiście zdeklaruje.
Jeśli chodzi o małe urządzenia jednopasmowe - to również cieszą się one bardzo dużym powodzeniem, urządzenie homodynowe wielkością  przegrywa jednak tutaj z prostymi superheterodynami, które zawierają znacznie mniej elementów i mogą być projektowane jako całkowicie jednopłytkowe przy rozsądnych wymiarach. Dlatego jest to kolejny argument, aby wykonać moduł homodynowy uniwersalny jako podstawowy. Dodanie wzmacniacza mocy i filtrów pozbawiłoby ten moduł podstawowej zalety - uniwersalności.
Płytki modułów powinny być tak zaprojektowane, aby do ich połączenia nie trzeba było używać kabelków. Są dostępne wielostykowe złącza i za ich pomocą można połączyć płytki. Tak więc na podstawowy moduł będzie można nałożyć moduł TRXa jednopasmowego lub moduł filtrów pasmowych z przedwzmacniaczem - i każdy będzie zadowolony niezależnie od tego jakie chce wykonać urządzenie.
Które moduły wykonamy jako pierwsze zależy wyłącznie od Was, bez wątpienia zacząć musimy od modułu podstawowego - uniwersalnej części całego przedsięwzięcia
Jest to tylko moje własne zdanie i oczywiście nie musi być wzięte pod uwagę - taka tylko sugestia do przemyśleń.

Pozdrawiam

Offline SQ9GEH

  • Global Moderator
  • Newbie
  • *****
  • Wiadomości: 351
  • Karma: +0/-0
    • Błyskawiczny komunikator AOL - 3208698
    • Zobacz profil
    • http://republika.pl/uglybuglly/
    • Email
Wszystko w jednym czy moduły na każdą okazje ?
« Odpowiedź #4 dnia: Maj 24, 2009, 11:24:38 am »
Powiem tak jako kandydat na konstruktora sie zgodzę. z przedmówca żeby układ miał możliwość rozbudowy dla własnych potrzeb ale był na tyle prosty aby mechanik (jak ja) z nie za wielka wiedzą był przy lekkiej pomocy kolegów go uruchomić. A pomysł z wielostykowymi łączami mi sie podoba. Czyli płyta główna i wymienne moduły ;) genialne w swej prostocie
Poszukuje informacji na temat Trio (Kenwood) TX310 i JR 310

Offline 2T931A

  • Administrator
  • Newbie
  • *****
  • Wiadomości: 599
  • Karma: +0/-0
    • Zobacz profil
    • Email
Wszystko w jednym czy moduły na każdą okazje ?
« Odpowiedź #5 dnia: Maj 25, 2009, 10:16:46 pm »
Trochę jak konstrukcja komputera:)

Offline sp9fkp

  • Newbie
  • *
  • Wiadomości: 82
  • Karma: +0/-1
    • Zobacz profil
Wszystko w jednym czy moduły na każdą okazje ?
« Odpowiedź #6 dnia: Maj 26, 2009, 01:35:18 pm »
Dziękuję za Wasze wypowiedzi. Szkoda, że mimo stosunkowo dużej liczby wejść ankieta nie cieszy się zbyt dużym wzięciem. Czy to brak zdecydowania czy nietrafione pytania ? Nurtuje mnie też ostrożność w składaniu Waszych propozycji. Nie wahajcie się formułować Wasze propozycje, każda warta jest rozpatrzenia, bo może ujawnić niekonwencjonalne podejście do tematu.
Na razie staje się oczywistym, że preferencje skłaniają się do maksymalnego zespolenia podstawowych układów z wydzieleniem tylko tych bloków, które albo dodają nową funkcjonalność albo miałyby negatywny wpływ na resztę układu. Myślę, że więcej da się powiedzieć po publikacji choćby zarysu blokowego urządzenia. Moją propozycję przedstawię po skończeniu opisu płyty bazowej US5MSQ.

Offline sp2qca

  • Newbie
  • *
  • Wiadomości: 8
  • Karma: +0/-0
    • Zobacz profil
    • Email
Wszystko w jednym czy moduły na każdą okazje ?
« Odpowiedź #7 dnia: Maj 29, 2009, 01:11:03 am »
Witam,

Chialem zaproponowac cos, co moze  zadowoli wszystkich.
Plytke TRX-a  mozna  zaprojektowac tak ze poszczegolne  bloki sa na niej rozmieszczone
na 1 plytce ale kazdy z nich (np. mieszacz), wzmacniacz mcz itd jest otoczony 1cm masą.
W ten sposob ktos moze wyciac ten fragment i termotransferem czy laserowka
naniesc inna wersje bloku.
Mozna tez zostawic a swoja plytke (dla tego modulu) wsatwi na tulejkach nad danym modulem.  Albo nawet wyciac ten fragment laminatu.

Wariantow jest troche :)

pozdrowienia
Artur sp2qca

Offline sp4hkq

  • Newbie
  • *
  • Wiadomości: 17
  • Karma: +0/-0
    • Błyskawiczny komunikator AOL - 1853907
    • Zobacz profil
    • Email
Wszystko w jednym czy moduły na każdą okazje ?
« Odpowiedź #8 dnia: Czerwiec 05, 2009, 11:42:27 pm »
Obie koncepcje maja swoje wady i zalety. Jeśli chodzi o urządzenie modułowe to warto się  zapoznać z książką Erica T. Red o technice 50 omowej   Na http://www.cqham.ru/ w bibliografii jest jej rosyjskie tłumaczenie. Budowę modułową ma  też CDG2000, gdzie oporności wejść i wyjść wynoszą 50 Om. Moduł łatwiej pomierzyć i wykonać, ale jeśli będzie miał inną oporność wyjścia to zaczynają się schody z dopasowaniem. Ja preferuję koncepcję modułową i buduję urządzenie oparte o CDG2000. Jeszcze jedna uwaga - bez przyrządów pomiarowych nie da się wykonać dobrego urządzenia. Konieczne minimum to oscyloskop, wobuloskop np NWT, przyrząd do pomiaru indukcyjności, pojemności i oczywiście multimetr.
Zdzisław SP4HKQ

Offline sp9fkp

  • Newbie
  • *
  • Wiadomości: 82
  • Karma: +0/-1
    • Zobacz profil
Wszystko w jednym czy moduły na każdą okazje ?
« Odpowiedź #9 dnia: Czerwiec 06, 2009, 08:23:11 am »
Technologia modułów z 50 omowym dopasowaniem została zapożyczona z wojska, gdzie miała swoje uzasadnienie i służyła pewnej bardziej ogólnej koncepcji i w naszym przypadku raczej nie znajdzie zastosowania.
Po pierwsze dlatego, że 50 omowa impedancja potrzebna jest tylko do obwodów wejścia/wyjścia i stosowanie jej "na siłę" w dalszych stopniach niepotrzebnie komplikuje układ czego dowodem niech będzie to, że żadna firma nie przyjęła jej w swoich produktach a MiniYes sam w sobie zaprzecza tej koncepcji.
Po drugie, moduły potrzebują się ze sobą łączyć. O ile połączenia sygnału w.cz jeszcze da się prosto realizować, to jednak pamiętajmy, że jeszcze mamy zasilanie i to różne, obwody manipulacji, kontroli i wyprowadzenia regulatorów. Wszystko to zaimplementować w moduły można tylko po co ? Żeby udwodnić, że się da ?
Myślmy też o tym, że każdy początkujący elektronik-amator ma słabą umiejętność czytania schematów i rozumienia wynikających z nich zależności. Jeśli do tego damy mu setkę przewodów do połączenia to jedna pomyłka i 'po zawodach".
Dlatego moim zdaniem pomysł z odcinaną płytą główną jest znakomity i w tym kierunku trzeba podążać.

Offline sp2jqr

  • Newbie
  • *
  • Wiadomości: 46
  • Karma: +0/-0
    • Zobacz profil
Wszystko w jednym czy moduły na każdą okazje ?
« Odpowiedź #10 dnia: Czerwiec 06, 2009, 08:03:05 pm »
Dalej uważam, że nie należy dzielić włosa na czworo i układ powinien zawierać pełne funkcjonalne moduły tak jak to już opisałem. Jeśli te moduły będą  połączone ze sobą wielostykowymi złączami i taśmami to nie będzie możliwości pomyłki przy montażu. Nad tym problemem głowiłem się przy budowie MiniYesa. Niestety płytka MiniYesa nie miała złącz tylko dowolnie zaprojektowane wyprowadzenia z każdej strony. Sprawiło to że całe urządzenie wyglądało  mało estetycznie, ze względu na nieuporządkowaną plątaninę kabli. Przewody na koniec trzeba było powiązać w wiązki i odpowiednio ułożyć. Zrealizowałem jednak swoją koncepcję TRXa modułowego. Na zdjęciu faza przejściowa podczas uruchamiania całego urządzenia.
Od dołu umieściłem stopień mocy 10W wraz z filtrem wyjściowym wzmacniacza, ekran z dwustronnego laminatu, płytka filtrów odbiornika na cztery pasma (tyle się zmieściło na płytce o tych samych wymiarach co płytka podstawowa - przy zastosowaniu elementów SMD zmieściłyby się wszystkie pasma), ekran z blachy stalowej ocynkowanej, na samej górze właściwa płytka TRXa MiniYes, nad nią prawdopodobnie umieszczę jeszcze kiedyś płytkę filtrów do DDSa na każde pasmo. Dzięki takiej konstrukcji mam możliwość zamiany np. płytki czteropasmowej na nową płytkę na wszystkie pasma, bo TRX pracuje rewelacyjnie. Wbrew pozorom urządzenie można dość szybko rozebrać i dostać się do najniższych modułów. Gdyby zastosować pomiędzy płytkami złącza wielostykowe rozbieranie będzie jeszcze łatwiejsze, a wymiana uniwersalnych modułów funkcjonalnych na inne banalnie prosta, i co najważniejsze - żadnych poplątanych przewodów - estetyczny wygląd. Nasza nowa homodyna może w tym przypadku stać się nowym górnym modułem w podobnej konstrukcji - zamiast płytki MiniYesa. Można też całość maksymalnie uprościć i całego TRXa umieścić na dwóch płytkach połączonych złączem wielostykowym i umieszczonych podobnie jak tutaj jedna nad drugą. Mogłoby to być idealne urządzenie dla początkujących, które potem można by rozbudowywać. Na złączu wielostykowym można umieścić wiele sygnałów sterujących i zasilań nadmiarowo, tak aby w sposób uniwersalny można było urządzenie rozbudowywać bez dodatkowych kabelków

Offline sp4hkq

  • Newbie
  • *
  • Wiadomości: 17
  • Karma: +0/-0
    • Błyskawiczny komunikator AOL - 1853907
    • Zobacz profil
    • Email
Wszystko w jednym czy moduły na każdą okazje ?
« Odpowiedź #11 dnia: Czerwiec 06, 2009, 09:39:23 pm »
Postem Piotra zostałem "wezwany do tablicy" i uważam że tej militarnej techniki 50 Om nie można tak od razu wywalić do kosza. Oczywiście jedna czy 2 płyty urządzenia to czysta "elegancja", połączenia kablowe zredukowane do minimum. Weźmy drugą stronę medalu, urządzenie montujemy MY, a nie automat. Im większa płyta tym jest trudniej montować, a cokolwiek przetestować i sprawdzić staje się problemem, gdyż najczęściej trzeba zmontować w całość żeby coś działało. A jak nie działa to dopiero zaczynają się schody. Ja montuję po kolei bloki funkcjonalne, z własnymi stabilizatorami i o oporności wejścia/wyjścia 50 Om. Dzięki temu kabli nie ma tak dużo. Przykładem jest właśnie CDG2000 lub PICaSTAR. W CDG są następujące moduły: moduł filtrów pasmowych, mieszacz z rufingfiltrem, wzmacniacz dopasowujący z filtrami kwarcowymi, pcz, produkt detektor, mcz, wzbudnica nadajnika, VFO/DDS, wzmacniacze nadajnika. Poszczególne moduły są dopasowane na 50 Om. Teraz kilka słów o sobie, jestem trochę niecierpliwy i chciałbym szybko widzieć efekt swojej pracy. Montuje moduł, sprawdzam na przyrządach i testuje. Gdy jest wszystko ok odkładam go i biorę się za następny. Uważam że takie rozwiązanie jest właśnie eleganckie, gdy chcemy zmontować urządzenie o wysokich parametrach technicznych i znacznym skomplikowaniu układu. Bo Bartka czy Antka to bym montował na jednej płycie. Myślę że pytanie tematu zostało postawione w stosunku do urządzeń amatorskich, ale o parametrach z górnej półki, bo każdy z nas chce być lepszy od JAPOńCZYKA.
Zdzisław SP4HKQ

Offline sp9fkp

  • Newbie
  • *
  • Wiadomości: 82
  • Karma: +0/-1
    • Zobacz profil
Wszystko w jednym czy moduły na każdą okazje ?
« Odpowiedź #12 dnia: Czerwiec 07, 2009, 06:30:59 pm »
Dziękuję Zdzisławie za Twój głos w dyskusji. Muszę przyznać, że w dużej części zgadzam się Tobą co do zasadności wydzielania bloków funkcjonalnych do modułów. W szczególności, kiedy projekt realizujemy od podstaw, na bazie pewnej ogólnej koncepcji i tylko my sami wiemy (mniej więcej) dokąd zmierzamy. Łatwiej wtedy przetestować pewne pomysły, jak się ma czym to pomierzyć i bez żalu wyrzucić nieudany moduł.
Lecz biorąc pod uwagę konstrukcję z założenia powtarzalną, sprawdzoną i przetestowaną na etapie modelu, dla jej powielania wygodniej i bezpieczniej jest maksymalnie ją scalić. Kwestią umowy jest do jakiego stopnia to scalenie ma sięgać. Aby to rozstrzygnąć, trzeba już operować konkretnym projektem.
Jeśli do tego jeszcze założymy, że nasza mechanika też będzie minimalistyczna (najlepiej demobilowa) to okaże się wszystko co potrzeba trzeba będzie zmieścić na konkretnej płytce (lub co najwyżęj 2-3) by nie zniechęcić mniej wprawnych kolegów na samym wstępie.

Offline sp2qca

  • Newbie
  • *
  • Wiadomości: 8
  • Karma: +0/-0
    • Zobacz profil
    • Email
Wszystko w jednym czy moduły na każdą okazje ?
« Odpowiedź #13 dnia: Czerwiec 09, 2009, 11:03:42 am »
Cytat: "sp9fkp"
... Jeśli do tego jeszcze założymy, że nasza mechanika też będzie minimalistyczna (najlepiej demobilowa) to okaże się wszystko co potrzeba trzeba będzie zmieścić na konkretnej płytce (lub co najwyżęj 2-3) by nie zniechęcić mniej wprawnych kolegów na samym wstępie.


Zgadzam się. Koledzy, proszę weźcie pod uwage dla kogo ma być ten projekt. Moim zdaniem dla tych niezupelnie początkujących. Natomiast Koledzy zaawansowani sami potrafią zrobić wszystko i dopasują swój trx do wybranej koncepcji (np. wiele modulow, wszedzie 50ohm).
A mniej lub średniozaawansowani juz nie zawsze.

Moim skromnym zdaniem lepiej wziąć pod uwagę tych średnio zaawansowanych niż zaawanoswanych. 2-4 plytki to - wydaje mi się - optimum.

pozdrowienia
Artur sp2qca