Autor Wątek: Transceiver homodynowy  (Przeczytany 27346 razy)

Offline sp9fkp

  • Newbie
  • *
  • Wiadomości: 82
  • Karma: +0/-1
    • Zobacz profil
Transceiver homodynowy
« Odpowiedź #45 dnia: Grudzień 15, 2009, 09:32:08 pm »
Przepraszam Koledzy, wywołalem spore zamieszanie na Forum i po  krótkim czasie umilkłem zupełnie. Powody sa nieistotne, nie chcę Was nudzić. Proszę jedynie o jeszcze trochę cierpliwości. Dobiega koniec roku, dla mnie trudnego w wielu płaszczyznach i żywię szczerą nadzieję, że Nowy będzie lepszy dla mnie i dla Was, czego z całego serca Wam życzę. Jak tylko znowu stanie się możliwa kontynuacja tematu, podejmę go ze zdwojoną energą. Miniony czas nie jest stracony,  pojawiły sie nowe rozwiązania do wykorzystania, wszyscy mieliśmy dość czasu na zapoznanie się z przedstawionymi na wstępie konstrukcjami, przedyskutowaniem w gronie kolegów propozycji i zapoznanie z postępami prac na stronach WWW.
Myslę, że etap dyskusji można uznać za zakończony, teraz pora przedstawić swoje propozycje. Ja swoją przedstawię niebawem.

Do Siego Roku 2010 !

Piotr SP9FKP

Offline sp9vnm

  • Newbie
  • *
  • Wiadomości: 88
  • Karma: +0/-0
    • Zobacz profil
    • Email
Transceiver homodynowy
« Odpowiedź #46 dnia: Marzec 01, 2010, 06:05:06 pm »
Piotrze !
Minęło już trochę czasu od otwarcia tego tematu, od tamtej chwili sporo się wydarzyło, przede wszystkim dzięki Forum HM znacząco spopularyzowane zostały współczesne TRXy o nowoczesnej konstrukcji i bardzo dobrych parametrach. Ponadto są to konstrukcje o dość dobrze opracowanej dokumentacji względnie posiadające inne wsparcie co kapitalnie ułatwia powielenie. W międzyczasie powstały i nadal powstają nowe projekty oraz modyfikacje istniejących konstrukcji.
Piszę to w kontekście niniejszego tematu, który miał służyć wypracowaniu koncepcji a później zrealizowaniu odpowiedniego projektu. Uważam, że w tym momencie nie ma sensu konstruowanie czegoś co już istnieje względnie czegoś bardzo podobnego.

Tymczasem nadal nie powstało radio, które chciałbym zbudować (a być może, że znalazłoby ono także innych zwolenników).
Oto kluczowe założenia dla takiej konstrukcji:

1/ Homodyna (bo upraszcza konstrukcję)
2/ QRP - upraszcza konstrukcje (jak ktoś chce  to łatwo dołożyć zewnętrzne PA)
3/ Jedno pasmo - 80m - właściwości nie wymagają reklamy a ponadto szereg krajowych zawodów odbywa się tylko w tym paśmie (unikamy rozbudowanych filtrów i ich przełączania)
4/ tylko CW - osobiście w dobie renesansu telegrafii optowałbym za tym aby był to TRX na CW. Zawęziłoby to zakres przestrajania a poszerzyło możliwości rozwiązania generatora. Inne podzespoły też najprościej robi się pod CW. Oczywiście można by skonstruować i realizować dwa warianty tzn. prostszy CW i bardziej złożony CW/SSB.
5/ Prosta konstrukcja, najlepiej modułowa, tak rozpracowana aby montaż i uruchomienie były w zasięgu mniej zaawansowanych konstruktorów bez konieczności używania laboratoryjnego sprzętu pomiarowego.
6/ Mój zamysł dotyczy "pełnego radia", z którym bez nadmiaru klamotów dałoby się jechać w teren. Jednak koniecznie potrzeba wyprowadzić sygnał odbiorczy  m.cz do obróbki w karcie dźwiękowej komputera. Tym sposobem tor m.cz też można by uprościć względnie rozwiązać wariantowo jako pełny lub uproszczony do współpracy z PCtem.
7/Pozostałe parametry - jak inne dzisiejsze konstrukcje (np.Piligrim) lub lepsze.
8/ Preferowane stosowanie dostępnych i możliwe tanich podzespołów.

Oczywiście założenia są dyskusyjne jednak ich przyjęcie znacząco upraszcza projekt i zwiększa szansę na sukces w budowie. Ponadto dostarcza wyjazdowego radia, które umożliwia start w wielu zawodach na 80m. (a zwłaszcza w kategorii HM).

Piotrze, pomóż zaprojektować takie radio a ja myślę, że znajdą się chętni do jego powielenia tak jak znaleźli się budowniczowie konstrukcji Włodka DDJ czy innych podobnych jednopasmówek.

Jerzy SP9VNM
72!

Offline sp2jqr

  • Newbie
  • *
  • Wiadomości: 46
  • Karma: +0/-0
    • Zobacz profil
Transceiver homodynowy
« Odpowiedź #47 dnia: Kwiecień 17, 2010, 08:29:51 am »
RWitam kolegów, dawno tu nie zaglądałem, bo nie było ruchu w temacie...

Parę słów o konstruowaniu homodyny na jedno pasmo.

Konstruowanie współczesnej homodyny tylko na jedno pasmo po prostu się nie opłaca.
Koledzy - nie istnieje coś takiego jak prosta współczesna homodyna na jedno pasmo wybijcie to sobie z głowy.
To nie jest konstrukcja sprzed 30lat, gdzie wystarczyło kilka elementów i uzyskiwało się dość kiepskie parametry. Przy tej samej ilości elementów równie prosto można zbudować superheterodynę na jedno pasmo i o dużo lepszych parametrach.

Współczesna homodyna to dość rozbudowane urządzenie, jeśli go uprościmy to uzyskamy to samo co 30 lat temu. Praktycznie nie ma różnicy w płytce głównej współczesnego urządzenia homodynowego niezależnie od tego czy jest na jedno pasmo czy na wszystkie.
 Niezależnie od ilości pasm muszą być komutowane wszystkie obwody: mieszacze kluczowane, przesównik fazowy, filtr selektywny,wzmacniacz m.cz. Część układów jest zwielokrotniona - 4 sygnały przesunięte w fazie. Każdy z tych obwodów musi być komutowany, więc wykonując całe urządzenie tylko na jeno pasmo nic tutaj nie można uprościć. Superheterodyna na jedno pasmo jest zdecydowanie prostsza.
Różnice zaczynają się dopiero w peryferiach: zamiast syntezy stosujemy VFO - czy to jest znaczne uproszczenie w przypadku gdy chcemy dobudować wyświetlanie cyfrowe też tak samo jak synteza zawierające procesor - rzecz dyskusyjna.
W homodynie możemy nie stosować filtru pasmowego, a jedynie wspólny z nadajnikiem filtr dolnoprzepustowy - to mała różnica w jednopasmowym TRXie, ale duża w wielopasmowym. Tu rzeczywiście homodyna wielopasmowa pozbawiona całkowicie bloku przełączanych filtrów pamowych wychodzi prostsza od superheterodyny.
Końcówka mocy QRP - tu nie ma żadnej różnicy, poza tą, że końcówka do homodyny musi mieć bardzo dobrą liniowość, niedopracowane wzmacniacze bez sprzężeń zwrotnych nie sprawdzają się tutaj, ale można przyjąć, że  różnicy nie ma, bo linowość jest potrzebna zawsze.
Homodyna tylko na CW niczym się nie będzie różniła od homodyny na SSB poza filtrem selektywnym, żeby było śmieszniej to filtr selektywny w niektórych przypadkach może mieć ten sam schemat co do SSB tylko z innymi wartościami elementów- nie ma więc żadnego uproszczenia, w superheterodynie jest duża różnica szczególnie po stronie nadawczej. Drobna różnica w postaci możliwości stosowania nieliniowego wzmacniacza mocy też mnie nie przekonuje bo różnica jest w prądzie polaryzacji a w schemacie prawie żadna.

Czy QRP upraszcza konstrukcję - tak - o dwa tranzystory w prostym schemacie i zmniejsza wymiary o konieczny przy dużej mocy radiator. Moim zdaniem jeśli ktoś sobie poradził z końcówką QRP to nie ma żadnych podstaw twierdzić że jest jakaś różnica w końcówce większej mocy poza koniecznoiścią użycia trochę większych elementów i dużego radiatora.

Reasumując:
ad 1. Współczesna homodyna na jedno pasmo wcale nie uprości konstrukcj, tylko ją skomplikuje. Jeśli się ją wykona na wszystkie pasma to rzeczywiście uproszczenie jest znaczne.
ad 2. QRP tylko w bardzo niewielkim stopniu upraszcza konstrukcję - jakieś 2% całego wysiłku
ad 3. Patrz punkt 1.
ad 4. Wszyscy, którzy wykonali CW w Piligrimie i innych homodynach nowoczesnego typu wiedzą, że chodzi to zaledwie zadawalająco, a więc nie ma uzasadnienia, żeby zrobić tylko na CW, bo stopień skomplikowania SSB w przypadku nowych homodyn jest ten sam. Jednak emisję CW z powodzeniem - tak twierdzę z całym przekonaniem - można do perfekcji dopracować ( co mi się już częściowo udało HI...)
ad 5. Nie rozumiem intencji co znaczy konstrukcja modułowa. Uważam, że nie należy rozbijać całego radia na drobne moduły takie jak: mieszacz, filtr, wzmacniacz itd. Dla mnie moduły to pełne funkcjonalne bloki: synteza, końcówka mocy, blok filtrów pasmowych ( tylko w urzadzeniach wielopasmowych jako wydzielony moduł) i oczywiście radio właściwe np. Piligrim. MSQ, MiniYes itp.
ad 6. Żaden problem - jeden układ NE5532 załatwia sprawę, w najprostszym układzie mogą wystarczyć dwa oporniki...
ad 7. Nie jest możliwe coś takiego jak polepszenie parametrów i jednoczesne uproszczenie konstrukcji, choć w ogólnym przypadku to się zdarza. Aby polepszyć parametry swojego Piligrima musiałem go rozbudować i skomplikować, a komplikacja dopiero osiągnie swój szczyt gdy będę miał wszystkie emisje ( dodatkowo AM i FM)
ad 8. Podzespoły do homodyn rzeczywiście są tanie ale tylko w pierwszym rzucie oka. O ile zwykły wzmacniacz operacyjny kosztuje powiedzmy 2zł i mniej to już wyrafinowany pojedynczy wzmacniacz potrafi kosztować nawet 40zł i więcej. Aby dobrać odpowiednią ilość kondensatorów do przesównika fazowego musiałem ich kupić kilkaset, co też podwyższa koszty - opłaca się więc bardzo wykonywanie tych konstrukcji zespołowo, gdzie koszty rozkładają się równo na wszystkich.

Uwaga dodatkowa:
Duża ilość układów cyfrowych i analogowych stosowanych we współczesnych homodynach sprawia, że konstrukcje te pobierają dość dużo prądu. Tak więc jednopasmowe radio tego typu pobiera około 5 do 10 razy więcej prądu niż prosty superheterodynowy TRX. Można nad tym jednak popracować stosując przetwornice i nowe serie układów cyfrowych, ale konstrukcja nadal się jeszcze bardziej komplikuje, bo przetwornice wymagają precyzyjnego odkłócenia sygnału.

Tak więc z całym przekonaniem twierdzę, że homodyny warto budować tylko jako pełne wielopasmowe radia, bo na jedno pasmo uzyskamy  dodatkową niepotrzebną komplikację i zwiększony pobór prądu.

Pozdrawiam

Henryk SDP2JQ[/b]

Offline sp9fkp

  • Newbie
  • *
  • Wiadomości: 82
  • Karma: +0/-1
    • Zobacz profil
Transceiver homodynowy
« Odpowiedź #48 dnia: Maj 25, 2010, 09:47:46 am »
Henryk SP2JQR z właściwą sobie przenikliwością i jednocześnie w zrozumiały dla każdego sposób wyłożył nam swój punkt widzenia. Trudno się z nim nie zgodzić. W tzw. międzyczasie powstało już chyba kilkadziesiąt egzemplarzy transiwerów homodynowych, zainteresowani zdążyli się z nimi zapoznać, przemyśleć rozwiązania układowe i wyciągnąć wnioski co do kierunku działania celem ich poprawy. Na pozór wszystko wydaje się proste i oczywiste, i można by sądzić, że to tylko kwestia czasu, gdy ktoś pokaże rozwiązanie zbliżone do ideału. Sęk w tym, że każdy z nas inaczej postrzega ten ideał. Dla jednego najważniejsza jest prostota konstrukcji, dla innego parametry użytkowe a jeszcze ktoś inny chce by zrobić to z tego, co się ma "pod ręką". W ten sposób, niemożliwe jest jednoczesne spełnienie wszystkich założeń. Jeśłi tak, to co można zrobić ?
Można i trzeba zrobić kompilację najlepszych cech dotychczasowych rowiązań, tych sprawdzonych, dających gwarancję uruchomienia i działania. Aby to uzyskać, potrzebna jest szczegółowa dokumentacja, z dokładnym opisem budowy i uruchamiania urządzenia, przy założeniu minimalnej wiedzy budującego i najskromniejszym wyposażeniu jego warsztatu.
Z mojego punktu widzenia powinna to być konstrukcja zawierająca:
1. płytę bazową, zawierającą wszystkie najistotniejsze i niezbędne funcjonalności, opracowane w sposób umożliwiąjący stopniowe budowanie i uruchamianie poszczególnych bloków układowych. I nie chcę przesądzać w tym miejscu jakie to będą funcjonalności.
2. płytę sterowania/manipulacji, zawierającą konstroler, wyświetlacz, klawisze i itp. elementy nastaw.
3. płytę drajwera/wzmacniacza mocy z filtrami dolnoprzpustowymi, układem zabezpieczenia i komutacji nadawanie/odbiór, ew. przetwornicy
4. ew. dodatkową płytę do komunikacji ze światem zewnętrznym (komputer, modemy, dodatkowy wzmacniacz itd.
5. ew. dodatkową płytę zawierająca ręczną/automatyczną skrzynkę antenową i źródło zasilania.
Modułowa konstrukcja, aczkolwiek nęcąca dla zaawansowanego eksperymentatora, dla poczatkującego amatora jest wyzwaniem ponad siły, tak sądzę. Liczba połączeń między modułowych, konieczność użycia złacz i przejściówek, wreszcie kłopoty z mechaniką (przecież każdy moduł trzeba jakoś umocować) sprawią, że radość budowania przegra z piętrzącymi się trudnościami.
Dlatego moim zdaniem, wymagana jest przede wszystkim doskonale udokumentowana, w miarę prosta choć nie prymitywna i zbudowana w oparciu o dostępne (ze wskazaniem źródeł zakupu) konstrukcja wielopasmowego transiwera CW/SSB, którego płytę bazową można będzie uruchomić samodzielnie albo jako podzespół bardziej zaawansowanej konstrukcji. "Pielgrzym" i inne świetne konstrukcje stanowią cenne źródło gotowych rozwiązań układowych.

Offline sp2jqr

  • Newbie
  • *
  • Wiadomości: 46
  • Karma: +0/-0
    • Zobacz profil
Transceiver homodynowy
« Odpowiedź #49 dnia: Lipiec 11, 2010, 01:29:19 pm »
Wyznawcom  emisji CW proponuję "bardzo prosty" projekt współczesnej homodyny tylko na CW na dwa pasma 10MHz i 14MHz NORCAL 2030 . Niestety to forum jest trochę niepełnosprawne i pliku z opisem w pdf-ie nie mogę wkleić więc poszukajcie sami w sieci!
http://www.norcalqrp.org/files/NC2030/NC2030.pdf

Powodzenia!

Offline 2T931A

  • Administrator
  • Newbie
  • *****
  • Wiadomości: 599
  • Karma: +0/-0
    • Zobacz profil
    • Email
Transceiver homodynowy
« Odpowiedź #50 dnia: Styczeń 25, 2011, 05:27:16 am »
Czy temat całkowicie upadł? Wiem, że nie upadł, raczej dyskusja przeniosła się w inne rejony - mimo wszystko napiszcie - jak cała koncepcja poszła do przodu, jak bardzo poszła do przodu, jakie powstały nowe pomysły?

Offline StaFid

  • Newbie
  • *
  • Wiadomości: 1
  • Karma: +0/-0
    • Zobacz profil
    • Email
Odp: Transceiver homodynowy
« Odpowiedź #51 dnia: Kwiecień 17, 2011, 12:20:39 pm »
Witam
Mam nadieję że temat nie upadł. Myślę że zaawansowani konstruktorzy w trakcie budowy swoich homodyn wymieniali swoje doświadczenia między sobą, i wtedy ten temat był bardzo żywy. Po skończeniu swoich konstrukcji wymiana poglądów "przysiadła". Ale dotychczasowe dyskusje są bardzo pomocnym materiałem dla chętnych do budowy. Ja mam komplet płytek do Piligrima z częściowo zmontowanym DDS-em, ale w międzyczasie postanowiłem wykonać miernik LC (dobór kondensatorów do polifazera) co odwłokło prace zasadnicze.
Pozdrawiam
Stanisław SP9EZQ