RWitam kolegów, dawno tu nie zaglądałem, bo nie było ruchu w temacie...
Parę słów o konstruowaniu homodyny na jedno pasmo.
Konstruowanie współczesnej homodyny tylko na jedno pasmo po prostu się nie opłaca.
Koledzy - nie istnieje coś takiego jak prosta współczesna homodyna na jedno pasmo wybijcie to sobie z głowy.
To nie jest konstrukcja sprzed 30lat, gdzie wystarczyło kilka elementów i uzyskiwało się dość kiepskie parametry. Przy tej samej ilości elementów równie prosto można zbudować superheterodynę na jedno pasmo i o dużo lepszych parametrach.
Współczesna homodyna to dość rozbudowane urządzenie, jeśli go uprościmy to uzyskamy to samo co 30 lat temu. Praktycznie nie ma różnicy w płytce głównej współczesnego urządzenia homodynowego niezależnie od tego czy jest na jedno pasmo czy na wszystkie.
Niezależnie od ilości pasm muszą być komutowane wszystkie obwody: mieszacze kluczowane, przesównik fazowy, filtr selektywny,wzmacniacz m.cz. Część układów jest zwielokrotniona - 4 sygnały przesunięte w fazie. Każdy z tych obwodów musi być komutowany, więc wykonując całe urządzenie tylko na jeno pasmo nic tutaj nie można uprościć. Superheterodyna na jedno pasmo jest zdecydowanie prostsza.
Różnice zaczynają się dopiero w peryferiach: zamiast syntezy stosujemy VFO - czy to jest znaczne uproszczenie w przypadku gdy chcemy dobudować wyświetlanie cyfrowe też tak samo jak synteza zawierające procesor - rzecz dyskusyjna.
W homodynie możemy nie stosować filtru pasmowego, a jedynie wspólny z nadajnikiem filtr dolnoprzepustowy - to mała różnica w jednopasmowym TRXie, ale duża w wielopasmowym. Tu rzeczywiście homodyna wielopasmowa pozbawiona całkowicie bloku przełączanych filtrów pamowych wychodzi prostsza od superheterodyny.
Końcówka mocy QRP - tu nie ma żadnej różnicy, poza tą, że końcówka do homodyny musi mieć bardzo dobrą liniowość, niedopracowane wzmacniacze bez sprzężeń zwrotnych nie sprawdzają się tutaj, ale można przyjąć, że różnicy nie ma, bo linowość jest potrzebna zawsze.
Homodyna tylko na CW niczym się nie będzie różniła od homodyny na SSB poza filtrem selektywnym, żeby było śmieszniej to filtr selektywny w niektórych przypadkach może mieć ten sam schemat co do SSB tylko z innymi wartościami elementów- nie ma więc żadnego uproszczenia, w superheterodynie jest duża różnica szczególnie po stronie nadawczej. Drobna różnica w postaci możliwości stosowania nieliniowego wzmacniacza mocy też mnie nie przekonuje bo różnica jest w prądzie polaryzacji a w schemacie prawie żadna.
Czy QRP upraszcza konstrukcję - tak - o dwa tranzystory w prostym schemacie i zmniejsza wymiary o konieczny przy dużej mocy radiator. Moim zdaniem jeśli ktoś sobie poradził z końcówką QRP to nie ma żadnych podstaw twierdzić że jest jakaś różnica w końcówce większej mocy poza koniecznoiścią użycia trochę większych elementów i dużego radiatora.
Reasumując:
ad 1. Współczesna homodyna na jedno pasmo wcale nie uprości konstrukcj, tylko ją skomplikuje. Jeśli się ją wykona na wszystkie pasma to rzeczywiście uproszczenie jest znaczne.
ad 2. QRP tylko w bardzo niewielkim stopniu upraszcza konstrukcję - jakieś 2% całego wysiłku
ad 3. Patrz punkt 1.
ad 4. Wszyscy, którzy wykonali CW w Piligrimie i innych homodynach nowoczesnego typu wiedzą, że chodzi to zaledwie zadawalająco, a więc nie ma uzasadnienia, żeby zrobić tylko na CW, bo stopień skomplikowania SSB w przypadku nowych homodyn jest ten sam. Jednak emisję CW z powodzeniem - tak twierdzę z całym przekonaniem - można do perfekcji dopracować ( co mi się już częściowo udało HI...)
ad 5. Nie rozumiem intencji co znaczy konstrukcja modułowa. Uważam, że nie należy rozbijać całego radia na drobne moduły takie jak: mieszacz, filtr, wzmacniacz itd. Dla mnie moduły to pełne funkcjonalne bloki: synteza, końcówka mocy, blok filtrów pasmowych ( tylko w urzadzeniach wielopasmowych jako wydzielony moduł) i oczywiście radio właściwe np. Piligrim. MSQ, MiniYes itp.
ad 6. Żaden problem - jeden układ NE5532 załatwia sprawę, w najprostszym układzie mogą wystarczyć dwa oporniki...
ad 7. Nie jest możliwe coś takiego jak polepszenie parametrów i jednoczesne uproszczenie konstrukcji, choć w ogólnym przypadku to się zdarza. Aby polepszyć parametry swojego Piligrima musiałem go rozbudować i skomplikować, a komplikacja dopiero osiągnie swój szczyt gdy będę miał wszystkie emisje ( dodatkowo AM i FM)
ad 8. Podzespoły do homodyn rzeczywiście są tanie ale tylko w pierwszym rzucie oka. O ile zwykły wzmacniacz operacyjny kosztuje powiedzmy 2zł i mniej to już wyrafinowany pojedynczy wzmacniacz potrafi kosztować nawet 40zł i więcej. Aby dobrać odpowiednią ilość kondensatorów do przesównika fazowego musiałem ich kupić kilkaset, co też podwyższa koszty - opłaca się więc bardzo wykonywanie tych konstrukcji zespołowo, gdzie koszty rozkładają się równo na wszystkich.
Uwaga dodatkowa:
Duża ilość układów cyfrowych i analogowych stosowanych we współczesnych homodynach sprawia, że konstrukcje te pobierają dość dużo prądu. Tak więc jednopasmowe radio tego typu pobiera około 5 do 10 razy więcej prądu niż prosty superheterodynowy TRX. Można nad tym jednak popracować stosując przetwornice i nowe serie układów cyfrowych, ale konstrukcja nadal się jeszcze bardziej komplikuje, bo przetwornice wymagają precyzyjnego odkłócenia sygnału.
Tak więc z całym przekonaniem twierdzę, że homodyny warto budować tylko jako pełne wielopasmowe radia, bo na jedno pasmo uzyskamy dodatkową niepotrzebną komplikację i zwiększony pobór prądu.
Pozdrawiam
Henryk SDP2JQ[/b]