a ja przedstawię sytuację trochę inaczej.
z uwagi na fakt, iż często wyjeżdzam w teren nadawać to kożystam z agregatów prądotwórczych
i tak:
mój agregat jeden z najtańszych Eichel o mocy 650 w szczytowa moc to 850 (pełno takich w marketach i na targowiskach) bez problemu daje sobie radę z zasilaczem impulsowym, ale z tradycyjnym zasilaczem transormatorowym juz nie, gdyz radio otrzymuje silne zakłócenia z generatora.
tymczasem ten sam zasialacz zasilony dużo droższym agregatyem z mojej pracy specjalnie wyprodukowanym przez Hondę do zasilania urządzęń pomiarowych (Honda wypuszcza taką serię odfiltrowaną) juz tego zakłócenia nie dostawał.
pozatym gdy każdy kilogram podczas wyprawy ważny(nawet w tej wyprawie przemieszczanej samochodem a nie samolotem) to najlepiej wychodzi zasilacz impulsowy.
opisany zasilacz ozstał wyprodukowany przez kolegę SP9HVW z Jastrzębia Zdroju z przeróbki zasialcza komputerowego, ale został zbudowany w oparciu o bardzo dobre zabezpieczenia z każdej strony. taki zasilacz z czystym sumieniem mogę polecić.
oczywiście gdy ktoś sam potrafi coś takiego zmajstrowac to bardzo proszę, ja ze względu na swoja alergię na oporniki nie będę się męczył. lin do strony :
http://www.sp9hvw.info/każdy jednak zrobi jak uważa i nic tak nie uczy jak własne doświadczenie i błędy, zatem powodzenia.
Tomasz, sp9wlc